To nie pierwsza nasza wyprawa do Szczebrzeszyna. Byliśmy w wąwozach już wcześniej, ale tym razem trochę zboczyliśmy z planu. Zamiast iść główną trasą, skręciliśmy na krótką odnogę — i to była świetna decyzja. Za nami widoki: wysokie, porośnięte zielenią ściany, cichy półmrok i ten naturalny spokój, który zostaje z Tobą nawet po powrocie.
Taka mała odskocznia — nasza trasa z niespodzianką
Zeszliśmy ledwie parę kroków ze szlaku — i już mieliśmy to, o czym często się zapomina: ciszę i naprawdę dziką naturę w „Piekiełku”. To fragment najbardziej rozległego systemu wąwozów lessowych na Roztoczu Zachodnim. Ścieżka — ta nasza boczna — wiodła pomiędzy wapiennymi, pionowymi ścianami, a w promieniach słońca wyglądały one jak zielona katedra.
Dla gości Hytty to świetny pomysł na półdniową wyprawę — blisko, a jednak zupełnie inny świat.
Co to właściwie za miejsce?
- Piekiełko Szczebrzeszyńskie to labirynt wąwozów lessowych między Szczebrzeszynem a Zwierzyńcem — jeden z największych i najpiękniejszych w Polsce.
- Trasę można tu zacząć czerwonym Szlakiem Partyzanckim, czarnym nordic walking lub niebieską ścieżką dydaktyczną „Wąwozy lessowe” – wszystkie zaczynają się w okolicy centrum miasta.
- Dla tych, co chcą zrobić pętlę, dobrze sprawdza się trasa ok. 6 km – w sam raz na spokojny spacer i powrót na wyspę przed kolacją.
Jak to wygląda „na żywo”?
To nie było wielkie wyjście, tylko spontaniczny krok w bok — i nagle jesteśmy wśród natury, bez planu, a jednak całkowicie oczarowani. Cisza, zapach wilgotnej ziemi i to wrażenie, że Roztocze postanowiło uchylić nam kawałek swojego sekretu. Czasem wystarczy zboczyć ze znanej ścieżki, żeby znaleźć miejsce, w którym człowiek po prostu stoi, patrzy i nie chce iść dalej.
Dlaczego to zapada w pamięć?
- Ściany lessowe — naturalnie imponujące, w otoczeniu zieleni i spokoju.
- Niedocenione Roztocze — bo mało kto wie, jak dzikie i piękne może być tuż za miastem.
- Spacer, nie spacer — leśna kąpiel, o której mówi się „shinrin-yoku” — a my mówimy po prostu: przyjemność z bycia razem.
- Blisko Hytty — to kolejny powód, dla którego warto zatrzymać się u nas na dłużej i odkrywać takie miejsca.
Praktyczne wskazówki
- Start: ul. Cmentarna, przy Miejskim Domu Kultury w Szczebrzeszynie.
- Trasa: krótka pętla ok. 6 km — idealna na pół dnia.
- Z Hytty: do Szczebrzeszyna dojedziecie w ok. 12 minut — więc można wyskoczyć tam nawet po leniwym poranku na wyspie.
Podsumowanie — małe miejsce, duże wrażenie
Ten fragment Roztocza, wąwóz lessowy w Szczebrzeszynie, to takie miejsce, którego nie zapomina się. Wystarczy krótki wypad z Hytty, żeby poczuć tę dziką zieleń, spokój i atmosferę przygody.
Roztocze jest jeszcze trochę niedocenione, ale może to dobrze — dzięki temu można tu wciąż znaleźć miejsca, w których naprawdę się oddycha.
Jeśli planujesz wyjazd w okolice Szczebrzeszyna, zobacz też nasze pomysły na co robić w Hytte na Wyspie lub przeczytaj o naszym idealnym dniu na wyspie.





